- Cywilny ruch lotniczy na Bemowie jest nielegalny, a samoloty hałasują coraz bardziej. Boimy się też, że kiedyś dojdzie do tragicznego wypadku - przekonują mieszkańcy Bielan i Żoliborza. I apelują o zamknięcie lotniska.
Lotnisko nazywa się Babice, leży na terenie Bemowa, ale najbardziej doskwiera mieszkańcom Bielan i Żoliborza. Tzw. krąg nadlotniskowy, czyli trasa po której samoloty podchodzą do lądowania, otacza całe Bielany, a większość samolotów nadlatuje nad Trasą AK czyli wzdłuż granicy dzielnic.
Dawne wojskowe lotnisko jest dziś administrowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Poza aeroklubem i prywatnymi samolotami użytkuje je policja, oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Tylko w zeszłym roku LPR wykonało stąd 1000 lotów.
Mają dość hałasu
Jesienią i zimą z lotniska startuje dziennie około 30-tu samolotów. Latem nawet dwieście. Nic więc dziwnego, że nie brakuje takich, którym hałas przeszkadza. A ostatnie wypadki helikoptera pogotowia ratunkowego i szybowca powodują, że mieszkańcy okolicy coraz głośniej mówią, że lotnisko może być po prostu niebezpieczne.
- Hałas jest porównywalny do odgłosów ciągnika z bliskiej odległości - ocenia mieszkaniec Bielan, działacz Zielonego Mazowsza Marcin Jackowski. - Z tym, że ten hałas rozkłada się w bardzo nierównomierny sposób. On jest dokuczliwy najbardziej na Bielanach - zauważa.

Dyrektor lotniska Babice: "Jest bezpiecznie"
- Na 28 tys. lotów w zeszłym roku mieliśmy tylko 26 całkowicie niegroźnych incydentów - po...
więcej»
"Ruch na lotnisku jest nielegalny"
Jackowski ma też inne zastrzeżenia.
- Ruch cywilny na tym lotnisku jest nielegalny - twierdzi z całym przekonaniem. - Taki ruch wymaga wpisania obiektu do rejestru lotnisk cywilnych. A Babice, takiego wpisu nie mają. Domagamy się, żeby było to zweryfikowane pod kątem prawnym - podkreśla.
Tymczasem lotnisko utrzymuje się właśnie ze współpracy ze szkołami lotniczym. I to właśnie te loty dają się we znaki mieszkańcom Żoliborza i Bielan.
| Lotnisko do zamknięcia? | fot. TVN Warszawa |
Urzędnicy pomogą?
Pomocy szukają więc u władz swoich dzielnic. - Zwracają się do nas z prośbą, żeby zamknąć lotnisko. I jest to liczna grupa. Chcemy poznać stanowisko całej dzielnicy - informuje wiceburmistrz Bielan, Grzegorz Pietruczuk.
Dzielnica zleciła właśnie badania, które dadzą odpowiedź na pytanie, czy problem jest palący. - Wyniki będą w grudniu. Na początku stycznia podamy rezultaty i dowiemy się, jakie jest podejście mieszkańców Bielan do lotniska Babice - zapowiada Pietruczuk.
Wszystko jest OK
Na lotnikach cała sprawa nie robi większego wrażenia.
- Moim zdaniem jest cicho. Samochody głośniej słychać na ulicy - uważa dyrektor Aeroklubu Warszawskiego Jan Kujawa. I zapewnia, że lotnisko jest bezpieczne: - Podobnych lotnisk na świecie jest mnóstwo i nikt nie robi problemów. A na drogach ginie więcej osób niż w powietrzu.
Pilot Aeroklubu Michał Falencki jest podobnego zdania: - Ten krąg lotniskowy jest ustawiony poza zamieszkałymi terenami. A w samolocie jest cicho - tłumaczy.
| Nielegalne loty? | fot. TVN Warszawa |
Łukasz Wieczorek
mdaw/roody