Ogromne emocje, tysiące fanów, a na koniec wielka radość. Polacy zdobyli złoty medal rozgrywanych w Chinach mistrzostw World Cyber Games.

Komputerowi na ratunek
Robaki, wirusy i króliki. Te małe stworzonka mogą przyprawić o prawdziwy zawrót głowy. A p...
więcej»Grają od prawie 10 lat średnio po 5 godzin dziennie. Gdyby zliczyć czas, który w sumie spędzili przy komputerze, to bez przerwy siedzieli by przy nim przez 1,5 roku. Mowa o polskiej drużynie, która w tym tygodniu po raz kolejny udowodniła, że nie ma na nią mocnych.
Szokująca popularność
Łukasz Wnęk, najstarszy członek mistrzowskiej drużyny, gra już od 9 lat. Jednak o tym, że będzie aż tak popularny nawet nie myślał. - Byliśmy tam gwiazdami. Rozdawaliśmy autografy, robiliśmy fotki - opisuje chłopak, który nie ukrywa, że Chińczycy są trochę zwariowani na punkcie gier.
Byliśmy tam gwiazdami. Rozdawaliśmy autografy, robiliśmy fotki.
Członek mistrzowskiej drużyny
Ciężka praca i dobra kasa
Jednak sukces poprzedziły setki godzin spędzonych przed komputerem. – To wyglądało tak, że siadaliśmy do komputera od godz. 16 i siedzieliśmy do nocy – przypomina sobie jeden z graczy, Mariusz Cybulski.
Miesiące ćwiczeń przyniosły nie tylko sławę i tytuły, ale również i pieniądze. W tym tygodniu w Chinach za mistrzostwo świata drużyna dostała 35 tys. dolarów. To jednak nie ich pierwszy sukces. Aż 60 tysięcy dolarów drużyna zarobiła podczas World Cyber Games we Włoszech. Kolejne 50 tysięcy dolarów młodzi ludzie zainkasowali we Francji. Z kolei w Niemczech ich budżet wzbogacił się o 40 tysięcy euro.
| Łukasz Wnęk w "Rytmie Miasta" | fot. TVN Warszawa |
Marta Brzegowa
mdaw