Stacje metra miały służyć jako schrony dla warszawiaków - takie były założenia. Tymczasem lata mijają, założenia się zmieniają, a prawdziwe bunkry niszczeją, bo nie ma pieniędzy na ich utrzymanie. Reporterzy TVN Warszawa postanowili sprawdzić, gdzie warszawiacy mogli by się schronić w czasie zagrożenia.

Urzędnicy igrają z naszym bezpieczeństwem?
"Warszawski program zapobiegania przestępczości oraz ochrony bezpieczeństwa obywateli i po...
więcej»Ze schronami w Warszawie jest problem - urzędnicy nie wiedzą dokładnie gdzie są, w jakim stanie są i ile ich jest.
- W mojej ocenie większość z tych obiektów nie spełnia żadnych wymogów, na dzisiaj nie ma nawet przepisów które by mówiły jak te obiekty powinny wyglądać - ocenia Ewa Gawor, dyrektor biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. - Jeżeli tam były jakieś urządzenia, to zostały dawno zdemontowane.
Schron pod kominem
Elektrociepłownia Kawęczyn do użytku oddana została w 1983 roku. Projektowano ją w samym środku zimnej wojny, dlatego zaprojektowano też specjalne schrony dla załogi. W razie ataku nuklearnego to właśnie tam mieli uciekać pracownicy.
Podobnych miejsc w stolicy brakuje. - Na Śródmieściu w świetle prawa nie ma już ani jednego schronu - mówi Marcin Rzońca, wiceburmistrz dzielnicy. - Gdyby było zagrożenie, to w tym momencie uciekać nie ma gdzie - przyznaje.

Bezpieczeństwo Twoich danych zależy od Ciebie!
28 stycznia jest Dniem Ochrony Danych Osobowych. W "Witaj Warszawo" rozmawialiśmy o tym, j...
więcej» Metro na atak nuklearny
Na kilka lat przed wbiciem pierwszej łopaty pod budowę pierwszej linii warszawskiego metra było pewne, że musi ona pełnić funkcję schronu dla ludności Warszawy. Z kolei pusta przestrzeń między stacją metra Politechnika, a powierzchnią ziemi, która obecnie służy warszawiakom jako strzeżony parking, w 1976 roku, była przeznaczona na... szpital polowy.
Śladem tamtych planów są dziś tylko specjalne grodzie, które mają zabezpieczać stacje metra. Dzisiaj jednak mogą chronić jedynie przed zalaniem.
- Gdyby w ogóle myślano o tym, żeby dokończyć je jako schron, to praktycznie trzeba by zrobić wszystko poza kubaturą, czyli instalacje sanitarne, kanalizacyjne, również kwestie zasilania, kwestie wentylacji, to są te wszystkie elementy których dzisiaj nie ma - mówi Krzysztof Malawko, rzecznik metra.
Filip Chajzer
mjc/mz