Na ulicy Senatorskiej doszło w środę do konfrontacji policji z grupą kilkudziesięciu anarchistów. Na miejsce wezwano wóz z armatką wodną. Policja zatrzymała kilkunastu najbardziej agresywnych anarchistów. - Czekają na przesłuchanie - poinformował rzecznik policji.
Do starcia doszło tuż przed godz. 15.00. Anarchiści zablokowali ulicę Senatorską przy pl. Bankowym aby uniemożliwić przejście pochodu Obozu Narodowo Radykalnego. W tamtej demonstracji brało udział kilkaset osób. Anarchiści trzymali transparenty z napisami "Faszyzm nie przejdzie!" i "Precz z faszyzmem". Według informacji samych antyfaszystów ulicę blokowało ok. 200 osób.
Zablokowali ulicę

Bombowe zamieszanie
Stołeczni policjanci znaleźli w Dzień Niepodległości cztery paczki, w których miały znajdo...
więcej»Anarchiści nie reagowali na prośby o usunięcie się z drogi. Chwilę później zaczęło się starcie.
Po nim anarchiści podzielili się i rozbiegli po mieście. Do kolejnego starcia doszło na ul. Niecałej. Również na skrzyżowaniu Nowego Światu i Al. Jerozolimskich doszło do bijatyki. - W stronę demonstrantów z ONR poleciały krzesełka, race i inne przedmioty - informują sami anarchiści.
Część z nich starała się dotrzeć na plac na Rozdrożu, gdzie pod pomnikiem Romana Dmowskiego mieli zakończyć demonstrację narodowcy. Policja jednak zatrzymała ich na ul. Freta. Rzecznik tłumaczy, że musieli użyć siły. Dementuje też informacje o starciach między manifestującymi. Twierdzi, że do zatrzymań doszło w związku z blokadą ulicy.
Według świadków sytuacja była na tyle groźna, że funkcjonariusze użyli gazu. Policjanci tymczasem zaprzeczają. - Nie dostałem sygnału, żeby został użyty gaz - przekonuje Marcin Szyndler, rzecznik stołecznej policji. Na zdjęciach widać, że policjanci byli w gaz wyposażeni.
14 osób na przesłuchanie
Policja opanowała sytuację po kilkudziesięciu minutach. - Zatrzymano kilkanaście osób. Wśród nich mogą być osoby podejrzane o podłożenie atrap bomb na ul. Senatorskiej - dodaje Szyndler. Wcześniej policja informowała o kilku zatrzymanych.
W poniedziałek Szyndler podał konkretną liczbę: 14 zatrzymanych. Jak mówił, konkretne zarzuty zostaną im postawione po czwartkowych przesłuchaniach.
| Rzecznik policji mówi o środowym zdarzeniu | fot. TVN Warszawa |
| Anarchiści kontra narodowcy | fot. TVN Warszawa |

Policjanci aresztowali już kilkanaście osób - fot. TVN Warszawa

W zamieszkach bierze udział ok. 120 osób - fot. TVN Warszawa

Policja próbuje opanować sytuację - fot. TVN Warszawa
mwap/par/mz