Zaledwie kilkanaście godzin cieszył się łupem 17-letni Dariusz S., który w czwartek napadł na jeden z banków w Górze Kalwarii. Policja zatrzymała także jego ojca oraz kolegę.
Do napadu doszło w czwartek około godz. 10.30 w jednym z banków w Górze Kalwarii. Napastnik oddał strzał z broni gazowej i uciekł z pieniędzmi.

Zastraszył, okradł i uciekł: napad na bank w Górze Kalwarii
Do napadu doszło około godz. 10.30 w jednym z banków w Górze Kalwarii. Napastnik oddał str...
więcej» 
Napad na bank Millennium. 20 napad w tym roku
Napad na bank Millennium przy ul. Sobieskiego 60. Do napadu doszło ok. godz. 15:30. Mężczy...
więcej»
- Napad miał miejsce przy ulicy Pijarskiej. Napastnik użył broni gazowej - poinformował w rozmowie z portalem
tvnwarszawa.pl rzecznik piaseczyńskiej policji, Maciej Piotrowski. Strzał miał wystraszyć pracowników. Poskutkowało, bo złodziej dostał gotówkę i uciekł.
Zatrzymany po kilkunastu godzinach
Funkcjonariusze po kilkunastu godzinach namierzyli sprawcę napadu i jego kolegę. Najpierw wpadł kolega 17-latka. Po godzinie policjanci z komisariatu w Górze Kalwarii zatrzymali sprawcę napadu. Początkowo nastolatek nie przyznawał się do niczego. Zmienił wersję dopiero, gdy policjanci poinformowali go o zabezpieczonych dowodach. Przyznał się, że zaplanował ten napad, bo potrzebował pieniędzy.
Broń od ojca
Policjanci zatrzymali również ojca chłopaka, który w czasie przeszukania domu, dobrowolnie wydał funkcjonariuszom broń gazową, która była użyta do napadu na bank. Jak się okazało, mężczyzna nie miał pozwolenia na broń, posiadał ją nielegalnie. Twierdził, że kupił ją do odstraszania szpaków z sadu.
Mężczyźni zostali osadzeni w policyjnym areszcie. Teraz policjanci wyjaśniają, jaki był udział w tej sprawie kolegi zatrzymanego Dariusza S. Prawdopodobnie już w piatek 17-latek usłyszy zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia, a jego ojciec będzie odpowiadał za nielegalne posiadanie broni. O ich dalszym losie zdecyduje sąd.
par