Dzień Wszystkich Świętych to prawdziwe święto... dla złodziei. Wizyta na cmentarzu to dla nas zazwyczaj czas zadumy i smutku, a dla kieszonkowców - wytężonej pracy. Magazyn kryminalny "Wezwanie" pokazuje, jak działają i jak się ustrzec przed tymi, którzy czyhają na nasze portmonetki i portfele.
1 listopada bywamy roztargnieni albo zamyśleni, a przez to nieuważni. Kupując znicze, przeciskając się w tłumie na cmentarzu lub w autobusie zapominamy o bezpieczeństwie naszych toreb, portfeli czy kluczy. Cmentarze pełne odwiedzających groby miejsca przyciągające kieszonkowców.

Tak działają kieszonkowcy. Atakują nawet na cmentarzach
- Oczy trzeba mieć dookoła głowy, szczególnie w czasie świąt - apelują policjanci. Kieszon...
więcej»
Złodzieje działają w grupie
- Obowiązuje w niej podział ról: jedna osoba jest odpowiedzialna za stworzenia sztucznego tłoku, druga za wyjęcie przedmiotu, inna osoba odbiera przedmiot i z nim odchodzi, jeszcze inna obserwuje i ubezpiecza - tłumaczy jak działają kieszonkowcy oficer operacyjny z Komendy Stołecznej Policji.
Najczęściej działają w komunikacji miejskiej, na dworcach, lotniskach i w centrach handlowych. Doliniarze mają swoje ulubione linie autobusowe np. 175. Kieszonkowiec nie wyróżnia się z tłumu, nie ma wyglądu bandyty. Walka ze złodziejami kieszonkowymi nie jest łatwa. Jeśli wartość łupów nie przekroczy 250 złotych, można ukarać ich jedynie mandatem.
Udają kieszonkowcy
Policjanci od kilku miesięcy prowadzi akcję "Nie daj się złowić". Wcielają się w rolę kieszonkowców i wyszukują w tłumie osoby niedbające o bezpieczeństwo swoich rzeczy. Tam, gdzie ręką sięgnąłby kieszonkowiec, policjant zostawia ostrzegawczą naklejkę.

Kradną prąd, bo są biedni lub cwani
Kilka razy w tygodniu pracownicy stołecznych zakładów energetycznych odkrywają nielegalne ...
więcej»
W dzień Wszystkich Świętych z kieszonkowców będzie mieć na oku kilkunastu policjantów. - Oni stanowią trzon grupy, która zajmuje się zwalczaniem przestępczości kieszonkowej, ale mamy też wielu policjantów operacyjnych, którzy zwrócą uwagę na wszystko: kieszonki, włamania do mieszkań i samochodów, kradzieże na cmentarzach. Policjantów po cywilnemu będzie łącznie kilkuset - zapowiada Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji.
Zapewnia przy tym, że skład grupy wyspecjalizowanej w zwalczaniu kieszonkowców jest zmienny. Nie ma zagrożenia, że doliniarze i policjanci znają się z widzenia.
Laik kieszonkowca nie rozpozna
Wchodząc do restauracji kieszonkowiec jest ubrany elegancko. W autobusie jest ubrany normalnie. - Złodzieje kieszonkowi wtapiają się w tło. Laik nie jest w stanie go rozpoznać - mówią policyjni tajniacy. - Kieszonkowcy nie są bandytami, nikogo nie pobiją. Dlatego widząc kradzież, trzeba głośno zwrócić uwagę, zdekonspirować go. To wystarczy by go spłoszyć.
| Jak rozpoznać kieszonkowca? | fot. TVN Warszawa |
bako/roody