- Oczy trzeba mieć dookoła głowy, szczególnie w czasie świąt - apelują policjanci. Kieszonkowcy atakują podróżujących na dworcach i w autobusach. W tłoku na cmentarzach dopadają kupujących kwiaty i znicze. Do walki z nimi są specjalnie przeszkoleni funkcjonariusze, potocznie mówi się na nich "kieszonki". Twierdzą, że takie osoby można rozpoznać na pierwszy rzut oka.

Policja ostrzega: 1 listopada to raj dla złodziei i oszustów
Ponad tysiąc policjantów komendy stołecznej policji będzie dbać o bezpieczeństwo w czasie ...
więcej»Ponad tysiąc policjantów Komendy Stołecznej Policji będzie dbać o bezpieczeństwo w czasie corocznej akcji "Znicz". Jednak funkcjonariusze już teraz ostrzegają, żeby uważać na złodziei.
Atakują w tłumie
Policjanci radzą, aby szczególnie w miejscach najbardziej zatłoczonych, zwracać baczną uwagę na torebki i portfele. Złodzieje najczęściej atakują przy wejściach na cmentarze oraz przy stoiskach z kwiatami i zniczami.
- Największe zagrożenie jest na bazarach, przy cmentarzach, gdzie ludzie kupują kwiaty i znicze. A także w komunikacji miejskiej. Wszędzie tam, gdzie występują większe skupiska ludzi - przestrzega jeden z funkcjonariuszy operacyjnych.
Starannie dobierają ofiary
Złodzieje pojawiają się wszędzie tam, gdzie występują większe skupiska ludzi
- Bardzo często jest tak, że prowokujemy złodziei. Często decyduje nasza niefrasobliwość. Zdarza się, że zostawiamy torebki bez opieki lub afiszujemy się, że mamy w portfelu dużo pieniędzy. Jeśli złodziej widzi łup, to będzie czekał na nasz błąd - ocenia rzecznik stołecznej policji, Marcin Szyndler.
Zazwyczaj są nerwowi
A czy kieszonkowca da się rozpoznać? Owszem! - Zachowanie złodzieja jest nienaturalne. Osoba na rozbiegany wzrok. Zachowuje się nerwowo. Głowę zazwyczaj trzyma nisko - tłumaczą policjanci.
Nie tylko portfele
W okresie świątecznym występują zarówno tzw. kradzieże kieszonkowe, ale również włamania do samochodów i mieszkań. - Podjeżdżając pod cmentarz często zostawiamy cenne rzeczy w samochodzie na widoku. Telefony komórkowe i nawigacje samochodowe warto chować na przykład do bagażnika. Jeśli wyjeżdżamy poza miasto poprośmy sąsiadów o dozór naszego mieszkania - proponuje funkcjonariusz, Bogdan Krzyszczak.
Dom bez opieki
Należy również pamiętać o dokładnym pozamykaniu drzwi i okien w domach. Jeśli podczas święta nie będzie nas dłużej niż jeden dzień, poprośmy sąsiadów o doglądanie mieszkania podczas naszej nieobecności.
Oszuści czekają na naiwnych
Uważajmy także na oszustów, którzy prosząc o wsparcie, wykorzystują różne metody działania. Prawdziwi kwestorzy posiadają identyfikatory i zaplombowane puszki. O prowadzonych podczas świąt akcjach charytatywnych informują m.in. parafie.
| Uwaga na kieszonkowców! | fot. TVN Warszawa |
mdaw/mz