- Ja nagród nie biorę - zastrzega Hanna Gronkiewicz-Waltz. Prezydent tłumaczyła w studiu TVN Warszawa odpowiadała na pytania o przyznane niedawno prezesom społecznych spólek premie. Tłumaczyła, że nie zasłużyli , bo mają lepsze wyniki finansowe, niż w poprzednim roku. Od tej zasady są jednak wyjątki.

Na nagrody pieniądze się znalazły...
Kilkanaście dni temu dokonali olbrzymich cięć w budżecie - teraz przyznają nagrody miejski...
więcej» - Za co te nagrody? - zastanawiają się warszawiacy. Kilkanaście dni po tym, jak władze Warszawy zdecydowały się na oszczędności kosztem miejskich inwestycji wyszło na jaw, że na nagrody dla prezesów miejskich spółek kasa się jednak znalazła. W sumie prawie 200 tysięcy złotych.
Odpowiedzi na pytanie nurtujące warszawiaków chcieli poznać także radni. Opozycja uzasadniać nagród nie chce, a radni PO - nie umieją.

Warszawiacy o nagrodach: "Fachowcy niech zarabiają"
- Nagrody są za dobrą pracę. Spółki funkcjonują dobrze. Myślę, że nagroda jest częścią kon...
więcej» - Musieli być zaskoczeni pytaniem - przekonuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Przecież oni te wszystkie wydatki zatwierdzają - dodała i sama odpowiedziała na pytanie "Miejskiego Reportera": - Prezes metra na przykład dostał nagrodę za zorganizowanie przetargu na cztery miliardy złotych, który, mam nadzieję, już 13 października będzie rozstrzygnięty.
Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała też, że prezesi uzyskali rekordowe wyniki finansowe. - Nigdy takich wyników nie było, ani metra, ani tramwajów - mówiła. Ale przyznała, że nagrodę dostał też prezes Szybkiej Kolei Miejskiej, która miała wynik gorszy, niż rok wcześniej.
"Radny musiał się douczyć"
Prezydent miasta podkreśliła, że prezesi nie są "z politycznego nadania". - To ci sami ludzie, którzy kierowali spółkami za moich poprzedników - przypomniała.
Nagrody dostali też burmistrzowie dzielnic. Pytał o nie jeden z radnych, ale przez pół roku nie mógł się doczekać odpowiedzi. - Pytał w złej formule. Nagrody nie są przedmiotem interpelacji. Gdy się douczył i zapytał w trybie dostępu do informacji publicznej, uzyskał odpowiedź w ciągu tygodnia. Radny powinien to wiedzieć - ripostowała Hanna Gronkiewicz-Waltz.
"Nagrody takie same od 20 lat"
Zdaniem prezydent zasady przyznawania nagród nie zmieniają się w samorządzie od dwóch dekad. - System nagradzania istniał za moich poprzedników i jest pewna zasada. Jeśli burmistrz coś zawali, to nagrody nie dostaje. Ale uznaniowość nagród jest pewną przyjęta formą przyjętą od 20 lat w samorządzie. Nagroda jest motywacją dla osób, które w związku z ustawą kominową nie mogą dostać większych pensji. A w Warszawie mamy dużą konkurencję ze strony sektora prywatnego - tłumaczyła prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.
- Ja nagród nie dostaję, a "trzynastkę", którą wziąć muszę, oddałam na dom samotnej matki – dodała.
roody