Nie milknie dyskusja na temat sobotniego koncertu Madonny. Pośród wielu entuzjastycznych głosów, coraz częściej pojawiają się także opinie krytyczne. Sceptycy wytykają artystce kiepski głos i przerost wizualnej formy nad muzyczną treścią.
- Byłem, zobaczyłem, uciekłem przed korkami. Spodziewałem się lepszego show - zauważa krótko
Bill.
Jak Doda i Mandaryna
Bardziej krytyczny jest
Michał Waw: 
Królowa nie zawiodła
Śpiewała, biegała, zmieniała stroje, skakała na skakance i tańczyła na rurze, dała niesamo...
więcej»
- Lubię Madonnę, ale ten koncert mnie załamał, poczułem się oszukany wydałem 400 zł na bilet i nic nie widziałem, słyszałem fałsze i załamujący głos jak u ... Mandaryny. A mogłem zaoszczędzić kasę i posłuchać sobie jej płyt w domu - konstatuje z żalem internauta.
Jeszcze dalej w idzie
kizia
- Ja również uważam, że ten koncert to nic specjalnego. Spodziewałam się poziomu gwiazdy wielkiego formatu, a tutaj można nawet się pokusić o stwierdzenie, które słyszałam od wielu osób, że Doda na swoich koncertach robi lepszy show i lepiej porywa widownię do zabawy niż na tym koncercie Madonna - stwierdza czytelniczka tvnwarszawa.pl
Olała ich
Użytkownicy
tvnwarszawa.pl wytykają także artystce brak spontaniczność i zaangażowania, tego, że nie potrafiła wyjść poza plan i zagrać bisów.
- Publiczność tak się starała, białe serduszka, "Sto lat", a ona nawet nie zaśpiewała bisów. Olała nas - pisze
fanka Madonny.
- Zagrała to co musiała i tyle. Raptem niecałe 2 godziny - wtóruje jej
Polak.
Niektórzy idą dalej i mają pretensje o zbyt oszczędne korzystanie z "żywych" instrumentów, nadmiar technologii dźwiękowej.
Ja pisze wręcz o playbacku.
- Nic ciekawego, wiele osób opuściło koncert jeszcze przed końcem. Wielkie show? Chyba to za dużo powiedziane - pisze internauta na tvnwarszawa.pl.
Za dużo remiksów
O piątkowym koncercie rozmawiali też goście dzisiejszego "Rytmu Miasta".

Madonna zeszła ze sceny
O 23.20 koncert Madonny przeszedł do historii. Królowa zakończyła show. Podczas niego wiel...
więcej»
- Na scenie działo się dużo, z mojego punktu widzenia trochę za dużo. Tam było wszystko: sado-maso, tancerze, bokserzy, romska orkiestra… - mówił aktor Piotr Zelt - Miałem wrażenie, że ten koncert to gotowy produkt do klubu. Troszkę szkoda, że zabrakło starej, klasycznej Madonny.
Zelt narzekał też na zmiksowanie przebojów, których brzmienie znacznie odbiegało od oryginału.
Prowadząca "Rytm Miasta" Kamila Ryciak zwróciła uwagę, że koncert Madonny był spóźniony o kilka lat. Jego odbiór byłby wtedy zupełnie inny.
- Popularnośc Madonny faktycznie przysiadła w ostatnich latach – przyznał Zelt. Zauważył też, że nie głos, a charyzma i osobowość są jej największymi atutami.
bako