Spóźniające się autobusy, panująca w nich bardzo wysoka temperatura, smród oraz zbyt mała ilość składów tramwajowych - oto problemy, które najbardziej denerwują mieszkańców stolicy. W piątek mieli okazję porozmawiać o tym na czacie z szefem Zarządu Transportu Miejskiego.
Warszawiacy bez chwili zastanowienia potrafią wymienić dziesiątki problemów związanych z warszawską komunikacją miejską. Dotąd istniał jeszcze jeden problem - nikt nie chciał ich słuchać. Urzędnicy z ratusza postanowili to zmienić i uruchomili czat.
Przez godzinę internauci mogli czatować z dyrektorem ZTM Leszkiem Rutą. Pytać można było o wszystko, co związane z komunikacją miejską. Najczęściej pojawiało się pytanie o temperaturę, która od jakiegoś czasu w pojazdach komunikacji miejskiej jest nie do wytrzymania.
Problem z klimąObowiązkiem kierowców jest włączać klimatyzację. Prosimy o zgłaszanie wszystkich przypadków na zasadzie: numer linii, godzina. Wtedy będziemy mogli interweniować w sposób zdecydowany.
Gorąco jest nie tylko w 30-letnich wagonach tramwajowych, ale i autobusach, również tych nowych z klimatyzacją, której kierowcy po prostu nie włączają.
Dziennikarka TVN Warszawa zalogowała się jako "magda 19". Sprawdzała, czy dyrektor nie pominie pytania o wątpliwy komfort podróży w upały. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
- Obowiązkiem kierowców jest włączać klimatyzację. Prosimy o zgłaszanie wszystkich przypadków na zasadzie: numer linii, godzina. Wtedy będziemy mogli interweniować w sposób zdecydowany - odpowiada Leszek Ruta.
Nie ma biletów i tyle
Kolejnym problemem jest kupowanie biletów w środkach komunikacji miejskiej. Najczęściej kierowcy mówią, że nie mają biletów, że nie mogą wydać reszty - nie ma z nimi żadnej dyskusji.
- Kierowcy mają obowiązek sprzedawania biletów. Jeżeli pojawią się sytuacje odmowy, prosimy również o informacje - zapewnia Leszek Ruta.
Autobusy wleczą się po ulicach
Kolejna rzecz na jaką zwracali uwagę internauci to średnia prędkość, z jaką pojazdy komunikacji miejskiej poruszają się po Warszawie. Jeden z nich obliczył, że to średnio 20-30 km/h, a to zdecydowanie za mało.
- Można zwiększyć prędkość. Wprowadzamy projekt nowych buspasów. Ich długość w najbliższym czasie zwiększy się dwukrotnie - wyjaśniał szef ZTM.
Warszawiacy o swoich problemach urzędnikom najchętniej mówiliby codziennie. Zapewnienia o zmianach na czacie jednak nie wystarczą.
myk