To co ostatnio dzieje się na polskim i warszawskim niebie jest bardzo niepokojące. Dlatego władze stolicy postanowiły sprawdzić stan wałów przeciwpowodziowych w Warszawie i okolicy. Urzędnicy ocenili, że w trzech miejscach wały przeciwpowodziowe są za niskie, by zatrzymać wielką wodę.
Takie kontrole odbywają się dwa razy do roku. Najbliższa była zaplanowana na przełom lipca i sierpnia. Jednak niepokojąca aura sprawiła, że urzędnicy postanowili przeprowadzić ją wcześniej.

Potężna burza nad Warszawą
Sprawdziły się prognozy synoptyków. Niebo nad Warszawą przykryły olbrzymie czarne chmury:...
więcej» W trzech miejscach za nisko
Chwila obserwacji wystarczyła żeby przekonać się, że Wał Zawadowski chroniący Zawady, Wilanów i Mokotów jest zbyt niski i przez to niebezpieczny. Projekt i pieniądze na jego modernizację są, problem w tym że jest też protest.
- Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków oprotestowało decyzje i czekamy na wznowienie procedury – mówi Ewa Gawor, dyrektor miejskiego biura bezpieczeństwa
Inwestycje przydałyby się również w okolicach Portu Praskiego. Brak śluzy przy wejściu do portu może spowodować zalanie okolicy. Ale to nie koniec zagrożenia dla Pragi. Specjaliści ocenili, że nasyp drogowy na wysokości zoo jest zbyt niski. Jednak przeciwko jego podwyższeniu znów protestują ekolodzy
- Prawda jest taka, że gdyby była poważna powódź, to nawet ptaki jej nie przeżyją. Dlatego będziemy konsultować się z protestujacymi organizacjami, żeby mieszkańcy warszawy czuli się bezpiecznie - zapowiada prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Warszawa liczy straty
Choć dokładne oszacowanie szkód potrwa jeszcze długo, już wiadomo, że w skali miasta strat...
więcej» Miesięczne opady w jeden dzień
Dla mieszkańców jednak, ważniejsze od wielkiej wody, są regularnie podtapiane ulice i gejzery wody z zapchanych studzienek kanalizacyjnych. Dlatego reporterzy TVN Warszawa sprawdzili, jak wygląda stan systemu kanalizacji w stolicy. W południe pogoda była wspaniała, dlatego zejście do kanału nie sprawiało większego problemu. W czasie deszczu byłoby to nie możliwe, wtedy oprócz ścieków muszą zmieścić się tu hektolitry wody deszczowej. Jednak gdy wody jest dużo, tak jak podczas ostatnich burz, jej nadmiar zalewa na ulice. Czy kanały w stolicy są za małe?
- W sytuacjach gdzie mamy ulewy, gdzie spada 50 litrów na metr kwadratowy czyli 80 procent wszystkich opadów, które są prognozowane na czerwiec, żadna kanalizacja, w żadnym kraju nie jest w stanie odebrać tyle wody – broni się rzecznik MPWiK Bartosz Milczarczyk.
Najlepsze są worki z piaskiem
Na razie poczucie bezpieczeństwa zapewnić mają strażacy. Miasto kupiło dwie maszyny do napełniania worków z piaskiem, które mają pomóc zabezpieczać się przed zalaniem w wyjątkowych sytuacjach.
Filip Chajzer
mjc/ec