Powstanie tymczasowej kładki obok rozpadającego się wiaduktu na Andersa mogłaby uratować Żoliborz od całkowitego paraliżu. Władze dzielnicy chcą by w budowie pomogło wojsko. Potrzeba jednak pieniędzy od miasta. - Trzeba przygotować konkretny projekt i dopiero wtedy będziemy mogli rozmawiać - powiedział w studiu TVN Warszawa Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.

Wojsko chce zbudować kładkę nad Andersa
Przy zamykanym wiadukcie w al. Andersa ma powstać tymczasowa kładka. Jak ujawniły w TVN Wa...
więcej»W zeszłym tygodniu władze Żoliborza rozmawiały z wojskiem na ten temat. Obie strony wyraziły chęć współpracy, ale... o niczym nie wiedziało miasto. - Odbyłem rozmowę z burmistrzem Warakomskim aby wyjaśnić, dlaczego dwa elementy miasta nie współpracują ze sobą - mówi Andryszczyk. - Dlaczego dzielnica zamiast rozmowy z nami na spotkaniach, najpierw informuje media? - pytał.
Trzeba działać
- 16 stycznia były tylko wstępne rozmowy z dowództwem wojsk lądowych. Była tylko akceptacja, nie zapadła żadna decyzja - tłumaczył się Witold Sielewicz, zastępca burmistrza Żoliborza. - Nie ma zarzutów miasta, ale jesteśmy jednym organizmem i nie możemy sobie przeszkadzać - mówi Andryszczyk.
Jeżeli uda się osiągnąć porozumienie, kładka może stanąć nawet w ciągu dwóch tygodni. Ale do tego potrzebne są szybkie decyzje. Tymczasem remont wiaduktu na Andersa miał się zacząć już kilka lat temu - od tego czasu prace nawet się nie zaczęły. Szybkie postawienie kładki stoi więc pod znakiem zapytania.
To nie jest inwestycja dzielnicowa tylko miejska, więc nie musieliśmy nic robić. Chcieliśmy pomóc
Witold Sielewicz, wiceburmistrz Żoliborza
Na drodze może stanąć kolej
- To nie jest inwestycja dzielnicowa tylko miejska, więc nie musieliśmy nic robić. Chcieliśmy pomóc, ale dopiero gdy będziemy mieli konkretną propozycję - mówi Sielewicz.
Na przeszkodzie oprócz komunikacji dzielnicy z miastem może stanąć coś jeszcze - kolejarze. - Jeszcze nie rozmawialiśmy z PKP, ale z tym zawsze jest problem - przyznaje Sielewicz.
To, że rozmowy z kolejarzami nie będą łatwe potwierdza nawet Andryszczyk. - Od dawna ustalamy z koleją warunki prac przy wiadukcie na Andersa i nie są to łatwe rozmowy - przyznaje.
Będą rozmowy
Rzecznik miasta zadeklarował również na antenie TVN Warszawa, że Hanna Gronkiewicz - Waltz spotka się w tej sprawie z władzami dzielnicy oraz przedstawicielami kolei oraz wojska. Do rozmów ma dojść na początku lutego.
Ruch na wiadukcie na Andersa został ograniczony dwa miesiące temu ze względu na fatalny stan obiektu. Najpóźniej do końca lutego wiadukt będzie trzeba zamknąć całkowicie, ponieważ grozi katastrofą budowlaną.
mwap/par