Jeśli jesteś artystą, malujesz, robisz zdjęcia albo instalacje, czy może rzeźbisz - galeria Zoya ma dla ciebie propozycję. Udostępnia uzdolnionym warszawiakom swoją przestrzeń! Do 19 stycznia możecie przynosić swoje prace do siedziby galerii i być może po raz pierwszy wystawić swoje dzieła. Więcej o tej nietypowej artystycznej akcji już dziś o 18.10 w Rytmie Miasta.
- Staramy się przygotować dla odbiorcy wystawę artystów zupełnie nieznanych - wyjaśnia Anna Karwat, kuratorka wystawy.
W mieszkaniu, w którym mieście się galeria, zobaczymy obrazy, które są np. częścią ściany. Znaleźć można też obiekty przestrzenne.
- Zapraszamy też do przynoszenia obiektów, instalacji - nawołuje Anna Karwat.
Móc się wypromować Zapraszamy wszystkich, którzy tworzą, którzy swoją twórczością chcą się podzielić z innymi.
Młodzi artyści narzekają, że brakuje miejsc, gdzie mogliby zaprezentować swoje prace. Galeria przy ul. Kopernika wychodzi im naprzeciw.
- Chciałbym pokazać swoją sztukę szerszej publiczności, to jest główny powód mojego tutaj współuczestnictwa - przyznaje artysta Michał May. - Byłoby fajnie, powiesić tutaj obraz jeden pod drugim - dodaje.
Z takim samym zamiarem przyszła do galerii artystka Karolina Jarosławska.
- Żeby ludzie się dowiedzieli, że dużo jest osób kończących Akademię Sztuk Pięknych, pasjonujących się sztuką, którzy chcą po prostu siebie pokazać - tłumaczy.
Sztuka ze Wschodu
Jedną z głównych idei funkcjonowania galerii jest promowanie sztuki z Europy Środkowo-Wschodniej. "Zobaczyć co robią inni - poza granicami kraju. Pokazywać sztukę z Europy Wschodniej. Nawiązać dialog, rozmowę, współpracę - jak w życiu" - pisze na stronie galerii jej właściciel Dariusz Żukowski.
- Pokazujemy jeden z wielkich formatów białoruskiego malarza ze względu na warszawski motyw - opowiada Anna Karwat.
- Zapraszamy wszystkich, którzy tworzą, którzy swoją twórczością chcą się podzielić z innymi - zachęca kuratorka. - Jest to bardzo interesujące i ciekawe. Myślę, że warto byłoby kontynuować inicjatywy tego typu - dodaje Michał May.
Zoya, czyli życie
"Nazwa ZOYA pochodzi od greckiego imienia żeńskiego ZOE oznaczającego życie. Znaczenia sztuki w życiu, jak i samego życia, nie sposób opisać - trzeba też ją pokazywać. Pokazywać zwłaszcza to, co jest ciężko zobaczyć z okna mieszkania, lokalu , galerii. Wyjść na zewnątrz, poza siebie" - pisze dalej na stronie Dariusz Żukowski.
myk/ec